niedziela, 6 listopada 2011

Znów płynę z prądem...

Od razu muszę zastrzec, że nie jest to moja stylistyka muzyczna. Nic jednak na to nie poradzę, że ten kawałek przyczepił się do mnie... i nie chce puścić.

Każdy pewnie czasem to przerabia. Jakaś piosenka wpadnie w ucho, zaatakuje w najmniej spodziewanym momencie i już po tobie. Chodzi wtedy człowiek i podśpiewuje, nuci pod nosem... nawet jeśli, po pewnym czasie, zaczyna go to drażnić.

Mnie jeszcze nie drażni... tylko zadziwia fakt, że spodobał mi się właśnie ten utwór. Zastanawiające.

AVICII
Fade Into Darkness

piątek, 4 listopada 2011

Wstrząśnięta i zmieszana...

... a właściwie - skruszona, podreptałam dziś do biblioteki (już czas... miesiąc niepostrzeżenie minął).
I oddałam jedną (JEDNĄ!!!) z czterech wypożyczonych książek...

Przedłużając te nieprzeczytane (przy okazji miałam ochotę schować się w najbliższej mysiej dziurze, oczywiście jeślibym takową mogła znaleźć) nie omieszkałam jednak dołożyć sobie jeszcze jakiejś lektury.

Wybór padł na opowiadania. Trochę dlatego, że lubię małe formy, a trochę dlatego, że nie bardzo było w czym wybierać, niestety. Jedna książka  należy do takich z cyklu: Wszyscy czytali, więc może i ja spróbuję... Druga to raczej: Mogłoby być całkiem ciekawie, a przynajmniej zabawnie...

fot.  megii24

1.  BALE  MATURALNE  Z  PIEKŁA  Amber,  2010
2.  W  ŁÓŻKU  Z...  Świat Książki,  2010 [recenzja]

Oba zbiory opowiadań nie zebrały raczej zbyt pochlebnych recenzji, ale postanowiłam sama się przekonać, ile prawdy jest w powszechnej opinii. Przeczytamy - zobaczymy!

czwartek, 3 listopada 2011

"Tragedia na kółkach" czyli kilka słów o czytaniu

Uświadomiłam sobie dzisiaj przerażającą rzecz.... Naprawdę straszną!


Przez cały ubiegły miesiąc... poza przekartkowaniem kilku ulubionych lektur w celu odszukania i pochłonięcia najsmaczniejszych "kąsków", do których wracam jak bumerang... oraz odświeżeniem sobie w pamięci kilkunastu halequinów z odnalezionej niedawno kolekcji z lat małoletnich... przeczytałam tylko dwie książki! 

Dwie książki!!!

To już nie jest nawet tragedia, to jest ŻENADA!!! Wstyd i sromota!

wtorek, 1 listopada 2011

Stosik nr 2/2011 - Antykwaryczne zdobycze!

Obiecywałam, co prawda, że będę się trzymać z daleka od księgarni... ale nic nie mówiłam przecież o antykwariatach, prawda?
Budżet, jak już wspominałam, pęka w szwach i raczej nie przetrwałby zakupów książkowych, ale "piątka" czy "trójka" wydana raz czy drugi - nie boli tak bardzo... I z tych "niewinnych", nieplanowanych, czasem całkiem przypadkowych zakupów, powstał tenże stosik:


fot.  megii24

1.   Susan Howatch - WEEKEND w LONDYNIE  Książnica,  2006 [recenzja]
2.   Stephanie Gertler - DZIEWCZYNA JIMMY'EGO  Książnica,  2003
3.   Francois Lelord - HEKTOR i TAJEMNICE MIŁOŚCI  Książnica,  2006
4.   Fay Weldon - MĘŻCZYŹNI  Książnica,  2006
5.   Karin Fossum - OKO EWY  Książnica,  2002
6.   Nora Roberts - NA ZAWSZE TWÓJ  Harlequin,  2002
7.   Mike Gayle - DUSZA TOWARZYSTWA  Sonia Draga,  2010
8.   Joanna Skalska - EREMANTA  Powergraph,  2010
9.   Lisa Jewell - TRZYDZIESTKA NA KARKU  Axel Springer  oraz  Zysk i S-ka (Literatura w spódnicy, 2005, tom 9)
10.   Izabela Sowa - SMAK ŚWIEŻYCH MALIN  Prószyński i S-ka,  2002
11.   Jennifer Crusie - KŁAM MI, KŁAM  Świat Książki,  2001
12.   Nora Roberts - MAGIA i MIŁOŚĆ  Prószyński i S-ka,  2007  (czytałam, ale skusiła mnie cena i sentyment)

sobota, 29 października 2011

I cóż z tego, że chcę...

... kiedy wciąż brak czasu???

Oczywiście brakuje mi czasu na wiele rzeczy... ale najbardziej, najdotkliwiej, najboleśniej odczuwam niedosyt minut i godzin, które mogłabym poświęcić na CZYTANIE ! ! !

Dokładnie - Tak! Kilka książek czeka na półce z etykietką "do przeczytania" (nie są to niestety nowości, bo "kasy" także wciąż brak, a nikt nie wykazuje specjalnej ochoty, by obdarować mnie jakimiś ciekawymi propozycjami czytelniczymi), kilka kolejnych książek pewnie pojawiłoby się wraz z "pustką" na tejże półeczce... Cóż jednak z tego? Kiedy nie udaje mi się wykroić czasu na lekturę?

I teraz muszę się wytłumaczyć...
Zapewne niejedna osoba stwierdzi, że opowiadam bzdury! Brak czasu na czytanie? Ani trochę? To niedorzeczne!

Też bym tak powiedziała... gdybym nie znała siebie. Nie potrafię bowiem czytać po kawałeczku. Kiedy biorę książkę do ręki i zaczynam czytać - wszystko inne przestaje mieć znaczenie (jedzenie, spanie i inne przyziemne czynności). Muszę dotrzeć do ostatniej strony, bo inaczej pęknę (i to z wielkim hukiem!).

Czy nadal można mi się dziwić? Dziwić, że boję się zanurzyć w tym "innym świecie", by w prawdziwym nie "utonąć"?

Tak więc w świetle tego, co napisałam, nie chodzi tylko o brak czasu... odpowiedniej jego ilości... ale też o odpowiedzialność (nie tylko za siebie) i inne takie "dorosłości".
Po prostu wiem, muszę to wiedzieć, że nie wolno mi poświęcić codziennych obowiązków na rzecz przyjemności (czytania). Muszę zachowywać się dojrzale. Muszę spełniać swoją rolę... Nie jestem przecież "samotną wyspą"...

I podziwiam wszystkich, którzy potrafią pogodzić pracę, dom, dzieci i długie listy przeczytanych książek. JAK  TO  ROBICIE?

czwartek, 27 października 2011

Co Wy wiecie o TANIEJ KSIĄŻCE?

Znalazłam i już nie puszczę! A tak!

Po pobieżnym przejrzeniu i przyjęciu bardzo niskiego kryterium cenowego... znalazłam tak wielką ilość ciekawych tytułów, że doznałam "lekkiego" szoku.

Mój obecny stan ducha nie przeszkadza mi jednak stwierdzić z pełną premedytacją, że już niedługo wpadnę tam i nie wyjdę z pustym koszykiem!

A czym ja się tak podniecam? DEDALUSEM ! ! !


Oczywiście nie są to nowości, ale... myślę, że każdy może znaleźć coś interesującego w baaaardzo interesującej cenie! (już od 1 zł)

środa, 26 października 2011

Halina Poświatowska - * * * (Zawsze kiedy chcę żyć...)

Kocham (miłością wieczną) poezje Haliny Poświatowskiej!
Do tego już się, bez bicia, przyznałam. Są jednak wiersze, które poza tym, że uwielbiam, to także darzę szczególnym, specjalnym sentymentem. Oto jeden z nich. Bardzo ważny dla mojej pamięci...


* * * (Zawsze kiedy chcę żyć krzyczę...)

zawsze kiedy chcę żyć krzyczę
gdy życie odchodzi ode mnie
przywieram do niego
mówię - życie
nie odchodź jeszcze

jego ciepła ręka w mojej ręce
moje usta przy jego uchu
szepczę

życie
- jak gdyby życie było kochankiem
który chce odejść -

wieszam mu się na szyi
krzyczę
umrę jeśli odejdziesz
Autorka:  Halina Poświatowska